Showing posts with label rozwod. Show all posts
Showing posts with label rozwod. Show all posts

Tuesday, August 7, 2012

POLSKI ADWOKAT W AMERYCE

Sezon ogorkowy. Wokol gorace lato, klienci porozjezdali sie na wakacje po swiecie, wiec jest i czas na refleksje. Euro 2012 co prawda bylo udane dla nas organizacyjnie ale w wymiarze sportowym, jezeli chodzi o nasza reprezentacje, zakonczylo sie fiaskiem. Londyn 2012 z koleji jest sukcesem sportowym dla Brytyjczykow, ale organizacyjnie bedzie zapamietany jako igrzyska wszechwladnego chaosu. Dla polskiego sportu natomiast igrzyska londynskie sa sportowa katastrofa i stypa pogrzebowa, nie liczac kilku sportowcow ktorzy wybili sie ponad przecietnosc wbrew przestarzalemu systemowi zarzadzania naszym sportem. Jezeli chodzi o moje podworko, minelo juz dziewietnascie lat od czasu kiedy otworzylem kancelarie adwokacka na Manhattanie. Do dzisiaj przewinelo sie przez nia tysiace ludzi, glownie imigrantow. Ciekawy przeglad nowej krwi wtlaczanej do organizmu USA. Wiekszosc mojej praktyki to sprawy imigracyjne (takie jak aplikacje o staly pobyt w USA, potocznie znane w polskim srodowisku Greenpointu, Ridgewood czy Maspeth jako "zielona karta", obywatelstwo, wizy pracownicze, studenckie, no i obrona w sprawach deportacyjnych), sprawy z zakresu prawa rodzinnego (jak rozwody, alimenty, opieka na dziecmi, wizytacje, ustalenie ojcostwa), sprawy cywilne wynikajace z roznego rodzaju wypadkow (np. wypadki samochodowe, autobusowe, w metrze, w budynkach, na budowie, przeciwko miastu Nowy Jork), zaniedbania lekarskie, sprawy spadkowe, sprawy mieszkaniowe i obsluga prawna w sprawach kupna nieruchomosci i zakladania korporacji czy biznesow, no i obrona w sprawach karnych w zakresie prowadzenia samochodu pod wplywem alkocholu. Moimi klientami byli glownie imigranci z Polski i Amerykanie, ale takze imigranci z Jamajki, Wielkiej Brytanii, Czech, Slowacji, Nigerii, Francji, Wloch, Ukrainy, Rosji, Bialorusi, Rumunii, Wegier, Kanady, Meksyku, Hondurasu, Dominikany czy Izraela. Co sprawa to inny charaker ludzki. Najwiecej satysfakcji przynosily sprawy tych uratowanych przed deportacja, czasem nawet udalo sie uratowac ludzi ktorzy juz byli w drodze na lotnisko... Mialem kilka spraw nawet przeciwko rzadowi USA z ktorych najciekawsza i najbardziej zwariowana byla sprawa przeciwko CIA o odszkodowanie dla... szpiega. Sprawe te prowadzilem pro bono jako ze moim klientem byl schorowany starszy czlowiek, "wyrolowany" przez CIA. Wiekszosc spraw, no coz, moze nie byla tak ciekawa, ale zawsze zostawala satysfakcja. Zmienily sie czasy, zmienil sie wektor polskiej emigracji. Mloda polska krew obecnie zasila spolecznosci Wielkiej Brytanii, Irlandii, Norwegii, Niemiec czy Holandii. Miejmy nadzieje ze juz niedlugo Polska zostanie wciagnieta na liste krajow ktore obejmuje Visa Waiver Program.

Janusz Andrzejewski, jest adwokatem prowadzacym praktyke adwokacka w Nowym Jorku, i pisujacym na tym blogu na tematy prawne i inne wazne tematy polskiej spolecznosci. Mozesz skontaktowac sie z nim telefonicznie: (212) 634-4250 badz przez e-mail: janusz@januszandrzejewski.com

Tuesday, July 31, 2012

LONDON 2012: OLYMPICS IN CONSTANT TROUBLE

It appears that Mitt Romney got it right: the 2012 Olympic Games in London, known as London 2012, are in huge trouble. Day after day, one scandal is being chased by another one. It all started with shortages in security personnel: turned out, that organizers were missing approximately 3,000 people necessary to provide safety to the olympians and their audience! It was too late to train the necessary personnel, so, the organizers had to call in the military forces to cover for the shortages - Thank you Sir Sebastian Coe for converting the civilian holiday into a military operation! Then, as soon as the olympians from all over the world started to arrive in, the London airports were not able to process them, the baggages were misplaced, the buses were getting lost in traffic, unable to reach their destinations for hours. Finally, before the opening ceremony was wrapped up, one country after another started to protest the treatment of their teams, the most vocal being the team of India, who felt humiliated by an exposure given to unknown woman marching by India team's flag-bearer; the intruder dominated the 10 seconds spot of the tv coverage, granted by the organizers to the second most populated country in the world. We are now only in the fourth day of the 2012 Olympics, yet scandal follows a scandal. Country after country experiences so called false flag shocks, to be associated forever with London 2012; the most crude example being the football match between North Korea and Colombia, prior to which North Koreans walked off the pitch. Eventually, as a result of organizers' display of their enemies' (South Korea) flag as a purported emblem of North Korea, the match had to be delayed for approximately one hour. Yesterday, it was the Chinese's turn to get offended by display of their flag at a lower height than South Korea's flag; swimmers from those two countries were classified both in second position and both received silver medals, and the olympic etiquette required that both countries' flags should have been placed at the same height. Well, I never thought the English were so lackadaisical! And, most of the times, the olympic venues shock with huge patches of empty seats! Some of the observers must be quipping that BBC Panorama and Sol Campbell had something to do with it! I can understand that the US liberal media jumped on Mitt Romney to show his purported lack of diplomacy and inexperience on international scene, in an attempt to score a point for Obama campaign in the US presidential elections. Yet, Romney's words, perhaps crudely undiplomatic, were definitely warranted and the majority of the media, instead of pouring the scorn on him, should have rather applauded Romney for the sincerity, which the same media often says is so needed in the politics. Let's hope that the Londoners finally will get a grip on the olympic machinery and redouble their efforts in the remaining days of the 30th Olympiad. Yet FIFA, the world footbal (soccer) authorities, should be applauded in their collective wisdom for not gratning England's bid to organize the 2018 World Cup. For once, FIFA got it right! And let's hope that England, before applying for organization of another international sporting event, would first hone their organizational skills. Perhaps, they should consult the Poles and the Ukrainians, the hugely successful organizers of Euro 2012 - whom, paradoxically, the London and English media denounced so prematurely, prior to the kick off of Euro 2012, for alleged racism, xenophobia, lack of infrastructure, and expected calamities. Well, those dark predictions at Euro 2012 did not come to fruition, instead, the English now have to constantly blush for their own shortcomings. I presume, with some dose of satisfaction and "schadenfreude", that English media, including BBC's Panorama (and Sol Cambpell), Guardian, Telegraph, the London Times as well as their loud tabloids, enjoy the quality of British paper while eating their own words. Bon appetit, mes amis!

Janusz Andrzejewski, is a New York based attorney, writing on legal and other important community topics. You can contact him by telephone: (212) 634-4250 or through e-mail: janusz@januszandrzejewski.com

Friday, June 15, 2012

OKIEM ADWOKATA - LOTERIA WIZOWA

Zblizaja sie wakacje. Jak co roku kancelarie polsko-jezycznych adwokatow w Nowym Jorku doswiadczaja przejsciowego obnizenia sie naplywu klientow, spowodowanego glownie wyjazdami Polonusow na wakacje, w wiekszosci do Polski, a i takze ogolna niechecia do zaczynania jakichkolwiek spraw czy nawet podejmowania decyzji w czasie upalow. W tym roku doszedl takze powazny odplyw mlodych Polonusow juz na poczatku czerwca, spowodowany turniejem Euro 2012, ktorego Polska jest wspolgospodarzem. Sezon ogorkowy zaczal sie wiec bardzo wczesnie.  Niemniej, przypominamy naszym klientom imigracyjnym (takze tym z rozwodami, sprawami mieszkaniowymi, wypadkowymi  czy karnymi), ze nadal tu jestesmy i ze w sezonie letnim dysponujemy najwieksza iloscia czasu by przyjac nowa sprawe i dokladnie ja przeanalizowac i przygotowac (no bo we wrzesniu, ruszy na nowo sezon prawniczy i adwokaci, jak zwykle nie beda miec czasu nawet na spokojne wypicie kawy). Dotyczy to zwlaszcza klientow, ktorzy wygrali w ostatniej loterii wizowej, i ktorzy musza skompletowac dokumenty i zlozyc aplikacje szybko, by mogly one byc zalatwione miedzy 1 pazdziernika 2012 a 30 wrzesnia, 2013. Tym ktorzy sa nielegalnie w USA, a wygrali w ostatniej loterii wizowej, niezbedna jest pomoc prawnika imigracyjnego w celu przeanalizowania ich sytuacji i w przygotowaniu ich aplikacji pod katem wymogow artykulu 245-i. Lepiej uniknac deportacji przez skonsultowanie sie z adwokatem imigracyjnym i upewnienie sie ze artykul 245-i rzeczywiscie ma zastosowanie do danego aplikanta. A w miedzyczasie, zyczymy wszystkim udanych wakacj, no i zeby Robert Lewandowski czy Kuba Blaszczykowski znowu cos ustrzelili, tym rzaem  w meczu z Czechami, juz w sobote.

Jausz Andrzejewski jest nowojorskim adwokatem, piszacym na tym blogu na tematy prawne i inne wazne tematy spoleczne. W sprawach naglych mozesz skontaktowac sie z nim telefonicznie: (212) 634-4250 albo przez e-mail: janusz@januszandrzejewski.com

Saturday, February 4, 2012

POLSKI ADWOKAT W NOWYM JORKU - JANUSZ W. ANDRZEJEWSKI
TEL.: (212) 634-4250
BLOG: WWW.JANUSZANDRZEJEWSKI.COM
E-MAIL: JANUSZ@JANUSZANDRZEJEWSKI.COM

Czas leci nieublaganie. Pamietam do dzis jak przeszlo osiemnascie lat temu otwieralem na Manhatanie moja kancelarie adwokacka. Jakze inny klimat panowal wtedy w srodowisku polonijnym, jakze inne nastroje emanowaly ze srodowisk imigracyjnych Nowego Jorku. Przyszlosc nam wszystkim jawila sie wtedy w jasnych barwach. Zaczalem skromnie, wynajmujac male biuro w firmie prawnej mojego bylego szefa. Smiech mnie ogarnia kiedy przypominam sobie ze przez kilka miesiecy dzialalem bez komputera, korzystajac z "word processora".  Wlozylem w to biuro wszystko co mialem, zapozyczylem sie, i pracowalem z entuzjazmem. Z miesiaca na miesiac przybywalo klientow. Polonia wowczas byla dynamiczna, wspomagana ciaglym naplywem "turystow" z Polski. Pomimo braku funduszy na starcie, praktyka rozrastala sie. Niejedna noc spedzilem w biurze by zdazyc przygotowac niejeden pozew, wniosek czy aplikacje. Nie narzekalem, bo bylem samodzielny, niezalezny od nikogo i pracowalem dla naszych ludzi, rozwiazujac ich problemy. Polonia rozrastala sie, przybywalo profesjonalistow w srodowisku polonijnym, wyrastaly jak grzyby po deszczu nowe polonijne biznesy. Az przyszedl w koncu czas kiedy klimat dla imigrantow z Polski (dla przybyszy z innych krajow takze) w USA sie pogorszyl, kiedy regulacje imigracyjne zostaly usztywnione, i rzesze Polakow zaczely powoli kierowac sie w strone Europy Zachodniej, gdzie zielone karty do zycia nie sa im potrzebne, gdzie polski dowod czy paszport jest wystarczajcy do uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego, zasilku dla bezrobotnych czy innych swiadczen socjalnych. Jako adwokat imigracyjny mam szanse zaobserwowac wielkie roznice w urzedach imigracyjnych. Kiedy poczekalnie urzedu imigracyjnego dawniej potrafily gromadzic jednorazowo powyzej 500 osob czekajacych na interview na zielona karte, obecnie 40-50 osob czeka w tej samej sali, badz jest rozeslanych do kilku oddzielnych sal na roznych pietrach. Zgola przeciwna jest sytuacja w sadach imigracyjnych, rozpatrujacych sprawy deportacyjne. Tam sale sadowe, poczekalnie i korytarze sa przepelnione. Przed nami kolejne wybory, i wiadomo ze nie ma zadnych szans w najblizszym czasie na reforme prawa imigracyjnego i jakiekolwiek polepszenie sytuacji milionow nielegalnych. Prezydent Obama wykorzystuje co prawda luki w przepisach, i poprzez swoje zarzadzenia czy instrukcje wplywa na zlagodzenie sytuacji imigrantow, zwlaszcza tych znajdujacych sie w postepowaniu deportacyjnym, bez przeszlosci kryminalnej, majacych silne zwiazki z USA, jednakze jest to kropla wody na pustyni. By Polonia w USA wzmacniala sie, konieczny jest doplyw swiezej krwi, konieczni sa nowi przybysze z Polski, konieczne sa naciski na kongres w celu zniesienia wiz dla Polakow. Polonia musi sie sprezyc i wykorzystac coraz silniejsza pozycje w wymiarze ekonomicznym i edukacyjnym, i przelozyc ja na silniejsza pozycje polityczna, i co za tym idzie na zwiekszenie naciskow na kongresmenow i senatorow. Polska potrzebuje silnej Polonii w USA, zwlaszcza w sytuacji zaostrzajacego sie kryzysu ekonomicznego w Europie. Miejmy nadzieje ze Europa sobie poradzi z kryzysem ekonomicznym, i z duzo powazniejszym kryzysem zaufania do struktur Unii Europejskiej. Jest jednak bardzo prawdopodobne ze jednak nastapi krach Unii, a wtedy jedyna nadzieja Polski bedzie mocna i prezna Polonia w USA, potrafiaca wywrzec skoordynowany nacisk na kongres, partie polityczne i na wladze wykonawcze USA w celu ochrony niezaleznej pozycji Polski w podzielonej Europie.