Showing posts with label polska. Show all posts
Showing posts with label polska. Show all posts

Wednesday, January 14, 2015

CREDO

Na material poluje.
Taki prosty, szczery, szorstki...
Niegarbowany i niemalowany,
Najlepiej swojski.

Szukam o zyciu opowiesci,
Ktoras takze Twa historie zmiesci.
Tylko otworz sie na promien lsnienia,
I przeczytaj zakurzone strzepy ody do marzenia,
Szkicowane kiedys lotem dzikich gesi.
Alchemia slowa, esencja zycia,
Kobieta do odkrycia.
Ot, i caly moj interes...

Opowiadaj wiec, opowiadaj, dziewcze hoze,
Twa historie w zbior mych bajek dla doroslych wloze.
Opowiadaj wiec gestami, usmiechami,
Twoich oczu odcieniami.
Mozesz tez slowami, pisanymi, szeptanymi...
Glosem aksamitnym, chropowatym...
Potem utnij wszystko, tym spojrzeniem lodowatym...

Szukam momentow zapomnienia,
Odcieni Twojego spojrzenia,
Zawislego na galeziach Plant.
Szukam krakowskiego wrzesnia, co sie juz nie wroci,
I po nocach w Nowym Jorku ciagle smuci...
Szukam Ciebie, szukam siebie,
Na bazarze wystrzepionych wspomnien,
Cerowanych pajeczyna zapomnienia.

J. Andre Jeski
Nowy Jork, wrzesien, 2011 r.

Nieupowaznione uzycie powyzszego materialu stanowi naruszenie praw autorskich i moze byc scigane sadownie.

Monday, September 22, 2014

"Z NIENAPISANYCH LISTOW DO M. I"

Bylas przeczuciem wiosny,
Rzeka zamarznieta lodem,
Boginia skrytego czaru,
Trwoga przed Bogiem...

Jestes udreka,
Niespelnionym marzeniem,
Nienapisanym wierszem,
Niezaistnieniem...

Bedziesz cisza o poranku,
Kluczem gesi w locie,
Szeptem kochankow,
Wytchnieniem tesknocie...

J. Andre Jeski
Nowy Jork, 17-go marca, 1997 r.

Nieupowaznione uzycie powyzszego materialu, bez zgody autora, stanowi naruszenie praw autorskich i moze byc scigane sadownie.

Friday, August 22, 2014

Z NIENAPISANYCH LISTOW DO M. II

Przyszlas srodkiem zimy, od mrozu skostniala,
I zapatrzylas sie w okno komputera...
Zanim oddalas sie zapomnieniu,
Usmiechnelas sie do mnie,
Blyskajac biela zebow ostrych.
I odlecialas pelna wiosna.

Zielenia oczu, nie obietnica raju, mnie zdobylas.
Jasna fala wlosow odgrodzilas od swiata,
Naszkicowanego ostroscia rysow swoich.
I wyszlas, na jego zewnetrzna orbite,
By obserwowac moj niebyt,
Pozbawiony Twojego usmiechu.

Bladoscia twarzy odtracilas moja obecnosc,
Potokiem niewypowiedzianych slow draznilas.
Dobijalas milczenia sztyletem, bezlitosnie,
Rzucajac ochlapy zaciekawienia od czasu do czasu,
By gasic moje dni rowno
Z dzwiekiem dzwonow na Aniol Panski.

J. Andre Jeski
Nowy Jork, Maj, 1997 r.

Nieupowaznione uzycie powyzszego materialu, bez zgody autora, stanowi naruszenie praw autorskich, i moze byc scigane sadownie.

Thursday, July 10, 2014

CREDO

Na material poluje...
Taki prosty, szczery, szorstki.
Niegarbowany i niemalowany,
Najlepiej swojski.

Szukam o zyciu opowiesci,
Ktoras takze Twa historie zmiesci.
Tylko, otworz sie na promien lsnienia,
I przeczytaj zakurzone strzepy ody do marzenia,
Szkicowanej kiedys lotem dzikich gesi.
Alchemia slowa, esencja zycia,
Kobieta do odkrycia.
Ot, i caly moj interes.

Opowiadaj wiec, opowiadaj, dziewcze hoze,
Twa historie w zbior mych bajek dla doroslych wloze.
Opowiadaj wiec, gestami, usmiechami,
Twoich oczu odcieniami.
Mozesz tez slowami, pisanymi, szeptanymi...
Glosem aksamitnym, chropowatym...
Potem, utnij wszystko, tym spojrzeniem, lodowatym...

Szukam momentow zapomnienia,
Odcieni Twojego spojrzenia,
Zawislego na galeziach plant.
Szukam wrzesnia, ktory sie nie wroci,
I nocami w Nowym Jorku smuci.
Szukam Ciebie, szukam siebie,
Na bazarze wystrzepionych wspomnien,
Cerowanych pajeczyna zapomnienia...

J. Andre Jeski
Nowy Jork, wrzesien, 2011 r.

Nieupowaznione uzycie powyzszego materialu be zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich i bedzie scigane prawnie.

PYTANIA MALENKIEJ AGNIESZKI

Ta pani z wachlarzem, czy ona w necie mieszka?
Spytala mnie dzisiaj malenka dziewczynka, Agnieszka.
Dlaczego pytasz? Odparlem pytaniem zaskoczony,
A spojrzeniem, pomocy szukalem u jej mamy, Ilony.

Niestety, ta wzruszyla ramionami i do kuchni wyszla,
A mnie w glowie, tymczasem, taka odpowiedz blysla:
Agnieszko, sluchaj malenka, taka mysl mi przychodzi,
Ta z wachlarzem pani, w necie sobie zycie slodzi...

Kochala kiedys pewnego pana, bez granic, nad zycie,
Zaplacila za te milosc, w nadzieje brzemienna, sowicie.
Jej egzystencje odmierzaly kiedys czerwone roz paczki,
A teraz, coz, zostaly tysiace manuskryptow, i ksiazki.

A kiedy juz malenka i jej mama ode mnie wyszly,
Nowe mysli o "samotnych sercach w necie" mi przyszly:
Milosc i nadzieje, te transcendentne produkty oba,
Goldman Sachs, w pakiecie wiazanym, nam dzisiaj poda.

J. Andre Jeski,
Nowy Jork, 13-go marca, 2012 r.

Nieupowaznione uzycie powyzszego materialu be zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich i bedzie scigane na drodze prawnej.

"REQUIEM"

Kiedy zagraja nad grobem requiem dla mnie,
Nikt nie powie ze Mozartem slowa bylem.
Kiedy wyryja moje imie w drewnie, niezdarnie,
Salieriego duch oblednie nie zawyje.

Ale wbrew nieuchronnosci powyzszego,
Wbrew skolatanej jazni cierpieniu,
Slowa bede rzucal Ci szeptem, jak klody,
Szukajac ukojenia w zmeczeniu.

I kiedy w koncu to requiem mi smetnie zagraja,
Wyciagniesz postrzepionych mysli zwoje,
Ze szkatulki drewnianej zapomnienia,
I puscisz lze, czytajac do Ciebie modlitwy moje.

J. Andre Jeski
Nowy Jork, listopad, 1996 r.

Nieupowaznione uzycie powyzszego materialu bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich i bedzie scigane na drodze prawnej.

" Z NIENAPISANYCH LISTOW DO M"

Bylas przeczuciem wiosny,
Rzeka zamarznieta lodem,
Boginia skrytego czaru.
Trwoga przed Bogiem.

Jestes udreka,
Niespelnionym marzeniem,
Nienapisanym wierszem,
Niezaistnieniem.

Bedziesz cisza o poranku,
Kluczem gesi w locie,
Szeptem kochankow,
Wytchnieniem tesknocie...

J. Andre Jeski
Nowy Jork, 17-go marca, 1997 r.

Nieupowaznione uzycie powyzszego materialu bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich i bedzie scigane na drodze prawnej.

Tuesday, July 8, 2014

CZY POLSKA RACJA STANU TO POLE LEZACE ODLOGIEM?

Obserwujac zza wielkiego stawu, uzywam okreslenia Anglikow, zycie polityczne w Polsce, mam czesto surrealistyczne wrazenie ze wszystko na scenie krajowej jest jedna wielka gra, ktora wymknela sie kontroli jej inicjatorow i przejela sama kontrole nad nimi. Gra ktora jest wypadkowa zycia politycznego pozbawionego stratagemow czy tez powaznych, glebokich i przemyslanych koncepcji roli Polski w przyszlym swiecie. Skandal goni skandal, oboz wladzy traci coraz bardziej zaufanie publiczne, natomiast opozycja zamiast wystapic z przemyslana i dojrzala koncepcja naprawy Polski, oferuje rzeszom przyszlych emerytow przywrocenie przywilejow emerytalnych ktore sejm nie tak dawno im odebral. Wszystko byloby wspaniale, gdyby opozycja przedstawila jakis powazny plan sfinansowania tego powrotu do starych przywilejow, ktore wyrosly na gruncie epoki ktora minela i nie widac znakow jej powrotu. Mam na mysli stary perelowski socjalizm, czy tez komunizm jak to nazywaja dosadnie Amerykanie. W sytuacji nierozwiazanej sprawy ukrainskiej, uderza mnie zarowno brak jasnej koncepcji racji stanu Polski jak tez brak jakiejkolwiek glebszej dyskusji na ten temat. Platforma Obywatelska wydaje sie stac na gruncie zapewnienia bezpieczenstwa Polski poprzez czlonkowstwo w Unii Europejskiej, natomiast Prawo i Sprawiedliwosc stoji na przedwojennych pozycjach koncepcji miedzymorza czy tez koncepcji jagielonskiej federacji narodow Europy Srodkowo-Wschodniej. Wizje obu obozow sa powierzchowne, ogolnikowe, nie oparte na zadnych modelach rozwoju sytuacji, i co jest najbardziej zastanawiajace, nie wydaja sie uwzgledniac intencji innych narodow Europy Srodkowo-Wschodniej. Koncepcja Platformy Obywatelskiej zwiazania sie z Unia Europejska powinna opierac sie na wielu modelach rozwoju sytuacji w Unii Europejskiej w swietle niejasnego do konca kierunku jej rozwoju i sporow o to jak ona ma wygladac, zwlaszcza na tle ostrych starc miedzy Wielka Brytania i Niemcami o jakosc zwiazkow czlonkow Unii, o jej model ustrojowy. Polska powinna wypracowac koncepcje modelu ustrojowego Unii odpowiadajacego jej interesom i zaangazowac sie w jego realizacje. Generalnie, jezeli Polska ma opowiedziec sie za modelem silnej Unii, wedlug koncepcji niemieckiej, powinna wlaczyc sie mocniej w walke o ustroj Unii i powinna dazyc takze do stworzenia wspolnych sil zbrojnych tejze Unii, zamiast polegac tylko na parasolu ochronnym USA. Jezeli opowiemy sie za brytyjskim modelem rozwoju Unii, powinnismy natychmiast dzialac na rzecz wzmocnienia, i to znacznego, sil zbrojnych Polski, i zwiazac sie militarnie z USA. W obydwu wypadkach powinnismy prowadzic odpowiedzialna polityke wschodnia, i byc czulymi na interesy narodow Wschodniej Europy, zwlaszcza Litwy, Bialorusi, Ukrainy i Slowacji. W naszym interesie jest by panstwa te byly stabilne, zwiazane gospodarczo z Polska i by nie byly wciagane na sile w nasze mocarstwowe koncepcje miedzymorza. Polska powinna znalezc wiecej zrozumienia dla lekow przed powrotem dawnej Polski jakie maja Litwini, narod maly, obawiajacy sie utraty nie tylko niepodleglosci, ale i swej tozsamosci. Dla Litwinow jestesmy nie duzo mniejszym zagrozeniem niz Putinowska Rosja. Polityka wobec Bialorusi powinna by duzo bardziej pragmatyczna niz obecnie. Jezeli chodzi o Ukraine powinnismy budowac z nia jak najblizsze zwiazki gospodarcze, i asystowac jej w budowie demokratycznych instytucji, jednoczesnie unikajac angazowania sie w jej zycie polityczne. Jest to najlepszy moment dla inwestycji w gospodarke ukrainska i tworzenia uzaleznien gospodarczych w wyniku prozni wytworzonej przez konflikt rosyjsko-ukrainski. Podejrzewam ze ani polski rzad, ani opozycja nie prowadza zadnych dzialan w tym kierunku. Najwyzsza pora obudzic sie i zaczac poglebiac teoretyczne koncepcje Polskiej racji stanu i realizowac je kompleksowo i dlugofalowo. Natomiast jezeli chodzi o zwiazki gospodarcze, nalezy je realizowac od zaraz, zwlaszcza jezeli chodzi o Ukraine, bo za rok czy dwa bedzie za pozno.

Janusz Andrzejewski jest adwokatem dzialajacym w metropoli nowojorskiej, piszacym na tematy prawne i inne wazne tematy spoleczne. Mozesz skontaktowac sie z nim telefonicznie (212) 634-4250 or by e-mail: janusz@januszandrzejewski.com

Tuesday, June 12, 2012

POLSKA - ROSJA, WIECEJ NIZ MECZ, I TYLKO MECZ

Dzisiaj o 14:45, jak Polska dluga i szeroka, czy tez gdziekolwiek Polacy sa porozrzucani po swiecie, wszyscy zasiada przed telewizorami w domach, barach czy tez na placach w strefach kibica, jezeli nie na samym Stadione Narodowym. Polska reprezentacja pilki noznej gra z Rosja w ramach Euro 2012. Czy to wydarzenie jest czyms wiecej niz mecz pilkarski? Czy tez to tylko mecz?W roznych aspektach mozna probowac odpowiadac na te pytania, jednakze na pewno nie uda sie uniknac podtekstu politycznego, niezaleznie od tego ze jest to przeciez wydarzenie na polu rywalizacji sportowej. Jak siegniemy pamiecia w przeszlosc, od 1945 roku wszystkie mecze pilki noznej, i nie tylko, pomiedzy Polska i ZSRR, a pozniej z Rosja, wnosily jakis bagaz emocji. Pamietny mecz w Chorzowie w 1957, kiedy wielki faworyt ZSRR z Lwem Jaszynem pojawil sie na Slasku, sciagnal ponad 100 tysiecy ludzi na nowym wowczas obiekcie. I nasi pilkarze, i kibice na Slaskim, i cala Polska przy radiach, potrakowali tamten mecz w kategoriach, jezeli nie wojny, wielkiego wydarzenia politycznego, dajacego mozliwosc odkucia sie za Katyn, za wywozki na Syberie, za narzucony komunizm. Bramki Cieslika i zwyciestwo przyniosly radosna euforie oczyszczajaca zbiorowa dusze narodu po wielkich katastrofach ktore przyniosla w rezultacie II wojna swiatowa. Czy dzisiaj bedzie tak samo, czy tez po ostatnich sukcesach ekonomicznych Polacy beda wreszcie w stanie potraktowac ten mecz jako rywalizacje sportowa, jako mozliwosc zabawienia sie na otwartym stadionie i przekomarzania sie z Rosjanami na temat wyzszosci pilkarskiej? Jakos nie moge uwierzyc, ze przy poziomie i glupim sensacjonalizmie naszych mediow jest to mozliwe. Zwlaszcza ze pewne srodowiska polityczne, i ultra prawicowi kibole, nie sa w stanie przepuscic okazji zadymy. Fakt pozwolenia przez Ratusz warszawski na zbiorowy marsz Rosjan z centrum miasta do Stadionu Narodowego na Pradze jest ukazywany jako uszczuplenie naszej suwerennosci, jako obraza. Nie jestesmy w stanie uwolnic sie od naszych uprzedzen. Tak samo jak potraktowalismy amerykanska publicystke Debbie Schlussel, wywodzaca sie z rodziny Polskich Zydow, skadinad skandalizujaco wyrazajacej swoje poglady na temat polskiej wspolpracy z faszystami w mordowaniu Zydow, niemniej, nie bylismy w stanie polemizowac z nia z klasa, a ucieklismy sie do inwektyw i wyzwisk. Kiedyz wreszcie nabierzemy zaufania do pozycji Polski w swiecie, zdobytej dzieki gospodarczym sukcesom i wywazonej polityce w ostatnich latach. Czy zawsze musimy wyciagac trabke i wzywac husarie do boju? Wiecej pewnosci siebie. Bawmy sie bo takiego swieta jak Euro 2012 nie bedziemy mieli dosc dlugo. Kto jest Lepszy? Lewandowski czy Pavlyuchenko, Arshavin czy Kuba Blaszczykowski, Tyton czy Malafeev? Zycze powodzenia polskiej ekipie. A po zabawie, wracjamy do pracy. Tylko wzrost gospodarczy zapewni nam lepsza pozycje w swiecie, i zaufanie do nas samych.

Janusz Andrzejewski

Autor jest adwokatem w Nowym Jorku, wypowiadajacym sie tutaj na tematy prawne i spoleczne. Kontakt z autorem przez telefon 732-527-2195 albo przez nastepujace strone internetowa: www.adwokatandrzejewski.com

Friday, June 1, 2012

A HUGE BLOW TO CLAIMS THAT "POLES WERE COMPLICIT IN HOLOCAUST" AS PRESIDENT OBAMA PERSONALLY REGRETTS "POLISH DEATH CAMP" REMARK.

Notwithstanding ignorance of his speech-writers, president Obama corrected their mistake, and in the letter to Polish president, Bronislaw Komorowski, apologized, sort of, for the "polish death camp" remark. President Obama admitted that Medal of Freedom, granted posthumously to Polish underground hero and Georgetown University professor, Jan Karski, who alerted F.D.R. to the fate of  Jews in nazi- occupied Europe, in the middle of extermination process by the nazi Germany, was also an expression of acknowledgment of the sacrifices of Polish nation under German nazi occupation. President Obama stressed the bravery and heroism of the Poles, exhibited in their underground resistance to the nazis, and unequivocally stated that there were no "polish death camps". Also, he went on to acknowledge that many of the Poles sacrificed their own lives while saving Jews from the Holocaust. President Obama's letter regretting the "Polish death camp" remark, has been received as satisfactory by the president of the Republic of Poland. One only can hope, that various revisionist theories about "polish death camps" will finally be put to rest.

Janusz Andrzejewski (tel. 732-527-2195)